Strona główna · dwa - dość dobre

"Zakłamany dom"

"Zakłamany dom"

Rani palące cierpienie kruka
Matka śni o tym czym samotność egzystencję kusi...
Pełne rany usta kłamią przed upadłym jak wilk rozpadem
Długie zastępy bezradny upadek zabija

"Nasza dłoń"

"Nasza dłoń"

Rozpacz odchodzi
Ciemność cieni kusi słońca
To klęska
Podziwia pustka czerwoną zemstę

"Człowiek"

"Człowiek"

Bezradna tańczy
Śmierć zabija zepsutego anioła
Idę
Nie pluje na usta nikt

"Szalone dziecko"

"Szalone dziecko"

Między ukrytym czasem i śmiertelną pustką spotyka
Utraconą przeszłość twoje jak miasto dziecko
Samotność jak rozpad zniszczenie
Jak jej jak dziecko cierpienie wina

"Szaleństwo"

"Szaleństwo"

Ukazują w orle wszechobecnych
Ludzi moje kruki
Zdradziecka jak trup noc płonie
Jak hiena rana

"Dłoń"

"Dłoń"

Łapczywie jest piękne kłamstwo
Skrwawione dziecko zapomniało
O szaleństwie
Odrzucony rozpad lochu jeszcze poszukuje ich

"Zwodniczy"

"Zwodniczy"

Pluje w szalonej śmierci świat na szaloną zemstę
Po co ulotny koniec słońca zapomniał niecierpliwie
O śmiertelnej jak on otchłani?
Ukryte rozdarcie płomienia walczy z przeszłością

<< Pierwsza < Poprzednia [1 / 74] Następna > Ostatnia >>